fbpx

Białko w diecie psa – odpowiadam na twoje pytania

białko w diecie psa

Spis treści:

Co jakiś czas proszę moją społeczność o pozostawienie pytań na Facebooku oraz Instagramie odnośnie różnych tematów związanych z żywieniem zwierząt. Tym razem wracam do ciebie z odpowiedziami, aby rozwiać wszelkie wątpliwości, jeśli chodzi o białko. Pytań o białko w diecie psa było naprawdę sporo! Czy powinno się karmić psa tylko mięsem? Czy ser żółty to dobre źródło białka dla czworonoga? Na te i inne pytania poznasz odpowiedzi w tym artykule. Pierwszą część wpisu o białku, w którym dzielę się z tobą podstawową wiedzą, znajdziesz tutaj: Białko dla psa i kota – wszystko, co musisz wiedzieć.

Mój pies może być na diecie wegetariańskiej razem ze mną?

Dieta wegetariańska u psa wciąż wymaga sporej wiedzy i ostrożności ze strony opiekuna. Taka dieta jest dość skomplikowana i może nieść ryzyko niedoborów pokarmowych. Jeśli koniecznie chcesz w ten sposób karmić psa, poproś specjalistę żywienia zwierząt o zbilansowanie jadłospisu lub o polecenie dobrze przebadanej karmy komercyjnej.

Nie możesz pewnego dnia obudzić się i zadecydować, że od dziś karmić będziesz czworonoga tylko pokarmem roślinnym. Czeka cię dłuższy proces, bo nową dietę zawsze należy wprowadzać stopniowo. Przede wszystkim sam początek to upewnienie się, czy twój pies jest zupełnie zdrowy. Następnie istotna będzie uważna obserwacja w trakcie zmiany diety – jak zwierzę zachowuje się i czuje. Każdy pies jest inny, więc to sprawa bardzo indywidualna. Nie każdego uda się całkowicie przestawić na dietę wegetariańską (w szczególności jeśli poprzednia dieta była skrajnie różna, np. oparta na surowym mięsie).

pies na diecie wegetariańskiej, warzywa

Diety alternatywne bez dużej wiedzy opiekuna na ich temat to ryzyko dla zdrowia zwierzaka. W planach mam przygotowanie specjalnego kursu na ten temat, aby edukować i pomóc zdobyć potrzebną wiedzę tym, którzy są zainteresowani przejściem swojego pupila na dietę niekonwencjonalną.

Czy niedobór białka w diecie psa jest groźny?

Tak – zwierzęta, które nie otrzymują wystarczającej ilości białka są narażone na poważne problemy zdrowotne. Utrata masy ciała, głównie mięśni, osłabienie, obniżona odporność, łamliwa i matowa sierść czy problemy trawienne to tylko niektóre z nich. Dobra wiadomość jest taka, że niedobory białka pojawiają się bardzo rzadko u naszych współczesnych pupili.

Jeśli karmisz psa dobrej jakości karmą przeznaczoną dla odpowiedniego etapu w jego rozwoju (np. karma dla szczeniąt w pierwszych miesiącach życia), masz gwarancję, że zapewniasz mu potrzebną ilość białka.

Ryzykowne będą diety wegetariańskie – wymagają one sporej wiedzy i ostrożności, aby zapewnić pupilowi wszystkie niezbędne aminokwasy. Nawet domowa dieta zawierająca mięso może nie zawierać wszystkich aminokwasów w odpowiedniej ilości, a niedobór choćby jednego aminokwasu egzogennego może objawiać się jak niedobory białka w diecie pupila.

Czy ser żółty to dobre źródło białka w diecie psa?

Z całą pewnością żółty ser nie będzie odpowiednim źródłem białka w diecie psa, jednak okazjonalnie może stanowić urozmaicenie w jego diecie. Oczywiście z umiarem. Pomimo tego, że ser zawiera wapń, witaminę A, E i K oraz witaminy z grupy B, to charakteryzuje się sporą zawartością tłuszczu, a co za tym idzie wysoką kalorycznością, dlatego nie powinien pojawiać się w diecie psa często – może przyczyniać się do problemów z nadwagą. Z kolei niektóre osoby zajmujące się szkoleniem psów polecają ten przysmak w trakcie zajęć z pupilem.

Jeśli już zdecydujesz się na podanie zwierzakowi serowej przekąski, pamiętaj, aby nie był to ser z przyprawami czy dodatkami (jak czosnek, cebula, szczypiorek), a już kompletnie wykluczyć należy ser pleśniowy, który działa na psa wręcz toksycznie. Ser żółty, ale także wędzone ryby (np. makrela) i długo dojrzewające wędliny zawierają histaminę, która u niektórych psów może wywołać objawy nietolerancji pokarmowej (świąd, wymioty, biegunki, ślinotok). Dlatego pamiętaj, aby zawsze uważnie obserwować reakcje swojego psa, zwłaszcza jeśli zjadł duże ilości sera. W przypadku niepojących objawów koniecznie udaj się do weterynarza!

czy pies może jeść ser żółty

Powinniśmy karmić psy samym mięsem?

Tkanka mięśniowa (surowe mięso) zawiera średnio od 16 do 22% białka oraz do 30% tłuszczu, głównie w postaci tłuszczu śródmięśniowego. Mięso to też źródło fosforu i innych składników mineralnych oraz witamin, ale jest wysoce ubogie w wapń. Biorąc pod uwagę potrzeby żywieniowe psów, mięso nie jest zbilansowanym (kompletnym) posiłkiem dla psa. W takim jadłospisie będzie brakowało wielu niezbędnych składników odżywczych. 

Wysoka zawartość fosforu w mięsie przy jednoczesnym braku podaży wapnia (zaburzony stosunek Ca:P) może prowadzić do demineralizacji kości i wtórnej nadczynności przytarczyc. Gdybyśmy pokrywali zapotrzebowanie na energię psa wyłącznie z mięsa, spowodowałoby to niedobór praktycznie wszystkich składników mineralnych z wyjątkiem fosforu.

Często zdarza się, że opiekunowie stosują mieszany sposób żywienia polegający na tym, że dietę psa stanowią karmy komercyjne pełnoporcjowe oraz posiłki mięsne.

Karmy oznaczone jako pełnoporcjowe nie wymagają uzupełniania diety w dodatkowe składniki odżywcze, ponieważ z założenia są to pokarmy zbilansowane w porcji i zawierają wszystkie niezbędne składniki odżywcze w odpowiednich ilościach i proporcjach. Mięso podawane psu w takim sposobie żywienia jest źródłem dodatkowej energii, białka, tłuszczu a przede wszystkim fosforu.

czy karmić psa tylko mięsem

Nadmiar energii może prowadzić do otyłości, a duża ilość tłuszczu podana psu może skończyć się zapaleniem trzustki. Z kolei nadmiar fosforu będzie prowadził do zaburzeń gospodarki wapnia. Jeśli chcemy podawać mięso psu, karmiąc go na co dzień karmą komercyjną, niech to będzie niewielki dodatek – do 10% dziennej dawki pokarmowej. Wtedy nie ma ryzyka „rozbilansowania” diety pupila. Stosowanie niezbilansowanej diety przez dłuższy czas może prowadzić do licznych zaburzeń związanych z niedoborem lub nadmiarem składników odżywczych. Dlatego następstwem takiego postępowania mogą być poważne problemy ze zdrowiem.

Co się stanie, jeśli pies dostanie więcej białka niż potrzebuje?

Do tej pory nie został określony maksymalny poziom białka dla dorosłych psów, który byłby uznany za toksyczny albo niebezpieczny dla zdrowych zwierząt. Istnieją pewne przesłanki wskazujące na to, że podawanie zbyt dużych ilości białka w diecie pupila może powodować wzdęcia i mieć negatywny wpływ na zdrowie jelit (mówię o tym szerzej w KURSIE PRO “Podstawy żywienia psów”), jednakże wciąż potrzebujemy na ten temat większej ilości badań. Są schorzenia, co do których mamy pewność, że nadmiar białka może pogorszyć stan zdrowia psa – mowa o zaawansowanej chorobie nerek i niektórych rodzajach chorób wątroby. Sam wysoki poziom białka nie powoduje chorób nerek, zdrowe nerki radzą sobie z nadmiarem białka.

Warto wiedzieć, że gdy zapotrzebowanie na aminokwasy zostaje zaspokojone, dodatkowe białko nie przynosi dalszych korzyści dla organizmu. Nie kumuluje się ono w organizmie, zatem nie ma czegoś takiego jak magazynowanie białka w postaci dokładnie białka. Jeśli nie zostanie zużyte jako budulec, ulegnie deaminacji, czyli odłączona zostanie grupa aminowa, a azot uwolniony. W celu poradzenia sobie z azotem wątroba wytworzy mocznik, który następnie będzie usunięty przez nerki wraz z moczem.

Nadmiar białka co prawda może być zużyty na energię, ale jeśli zwierzę nie rusza się wystarczająco, zużywając tę energię, nadmiar zostanie magazynowany w postaci tłuszczu na ciele pupila. Ponadto białko niewchłonięte w jelicie cienkim może fermentować, produkując toksyczne metabolity. Z kolei aminokwasy, które dostają się do jelita grubego, wpływają negatywnie na zapach kału, a także na zdrowie przewodu pokarmowego.

O tym, dlaczego warto czerpać wiedzę tylko ze sprawdzonych źródeł opartych na badaniach naukowych, możesz przeczytać w tym wpisie: Badania naukowe, czyli na czym warto opierać wiedzę. 🙂

Nadmiar białka a środowisko

roślinka w środowisku a nadmiar białka w diecie psa

Nadmiar białka w diecie zwierząt domowych to nie tylko kwestia jego wpływu na zdrowie pupila – konsekwencje odczuwa również środowisko, ponieważ pozyskanie białka, zwłaszcza pochodzenia zwierzęcego, wymaga wykorzystania wielu zasobów ziemi.

Jakiś czas temu poruszałam ten temat zarówno na swoim Instagramie, jak i profilu facebookowym – w komentarzach rozgorzała się burzliwa dyskusja. Post dotyczył NADMIARU białka niepotrzebnie podawanego zwierzętom, jednak wiele osób odebrało to bardzo radykalnie. Zachęcam jednak do tego, aby zastanowić się, czy rzeczywiście musimy podawać pupilom tak duże ilości białka, skoro jego nadmiar i tak zostaje wydalony z moczem. Zatem sam trend karm wysokomięsnych (często wysokobiałkowych i wysokotłuszczowych) na rynku jest niekorzystny zarówno z punktu widzenia środowiska, ale i portfela konsumenta.

Białko jako składnik odżywczy jest kosztowne – w przemyśle produkcji zwierząt zużywane są olbrzymie ilości zasobów ziemi, a to znacząco przyczynia się do zmian klimatycznych oraz zwiększenia śladu węglowego. Kolejnym aspektem wartym rozważenia jest śmierć poniesiona przez zwierzęta rzeźne, aby zaspokoić coraz większe zapotrzebowanie konsumentów na mięso. Również nadmiar azotu pochodzący z nadmiaru białka i wydalany z moczem naszych zwierząt domowych może mieć negatywny wpływ na środowisko. 

Przemysł karm konkuruje z przemysłem żywności dla ludzi o źródła białka. Liczni opiekunowie ulegający marketingowi chcą karmić swoich podopiecznych jak najlepszym mięsem, czyli takim, które kupiliby również dla siebie. Warto mieć świadomość, że około 50% części ciała krowy czy innych zwierząt rzeźnych jest uznawane za niejadalne dla ludzi. Zatem miliony ton produktów odzwierzęcych zostałoby zmarnowanych, gdyby nie to, że trafiają do karm dla zwierząt. Utylizacja (spalenie) wszelkiego rodzaju podrobów i innych części, których ludzie sami nie jedzą, byłaby ogromnym obciążeniem gospodarczym oraz środowiskowym.

Jak w takim razie możesz zadbać o środowisko?

Unikając karm o wysokiej ilości białka zwierzęcego lub/i sięgając po te, które są mieszanką produktów pochodzenia roślinnego i zwierzęcego, możesz pomóc zmniejszyć obciążenie środowiska. Bez obaw, bo twój zwierzak wciąż otrzyma zbilansowany pokarm i komplet aminokwasów niezbędnych mu do utrzymania wyśmienitego stanu zdrowia. Alternatywą bardziej przyjazną dla środowiska może być również sięgnięcie po karmy oparte na insektach. W przyszłości spodziewać się także możemy mięsa wyhodowanego w laboratorium i jest to rozwiązanie, na które czekam. Dzięki niemu obniży się potrzeba zabijania tak ogromnej ilości zwierząt rzeźnych. 

Jeśli karmisz swojego pupila dietą domową (surową lub gotowaną), możesz pozyskiwać mięso bezpośrednio od rzeźników i wybierać te wyręby mięsa, które są mniej atrakcyjne dla człowieka (jak podroby i inne produkty uboczne).

chów krów a nadmiar białka

Oczywiście za globalne zmiany klimatyczne nie jest odpowiedzialna jedynie produkcja zwierząt rzeźnych. Przyczyniamy się do tego na wiele innych sposobów: marnujemy ogromne ilości jedzenia, używany mnóstwo torebek i opakowań plastikowych, latami samolotami i jeździmy autami na większą skalę niż kiedyś itd. Niemniej to, ile mięsa jemy i jedzą nasi pupile, także ma wpływ na środowisko i eksploatowanie naszej planety. Również rodzaje spożywanego mięsa mają znaczenie – np. produkcja drobiu ma mniejszy wpływ na emisję gazów cieplarnianych niż wołowina. 

Nie chodzi zatem o to, abyśmy postępowali radykalnie i pozbyli się naszych czworonożnych przyjaciół, czy żywili je dietą roślinną. Chodzi raczej o chwilę refleksji i uświadomienie sobie, czy przypadkiem nie podążamy ślepo za trendami rynkowymi.

Czy wysokomięsne karmy, z najlepszych wyrębów tuszy zwierzęcej to optymalny wybór? Czy rzeczywiście próba odzwierciedlenia diety psich przodków to dobry kierunek? Może warto zastanowić się, co się przez te lata zmieniło w kontekście udomowienia psów, ale i obciążenia naszej planety?

Podsumowanie

Bardzo lubię tę serię, ponieważ współtworzymy ją razem. Cieszę się, że w ten sposób mogę rozwiać twoje wszelkie wątpliwości co do żywienia zwierząt domowych, bazując na aktualnych badaniach naukowych. Temat białka w diecie psa generuje mnóstwo mitów, które często powielane są w sieci, dlatego tak ważne jest, aby bazować na rzetelnych źródłach wiedzy. 🙂

Więcej informacji o białku możesz znaleźć w pierwszej części wpisu: Białko dla psa i kota – wszystko, co musisz wiedzieć.

Jeśli jesteś zawodowo związana ze zwierzętami, gorąco polecam Ci KURS PRO “Podstawy żywienia psów”. Kurs skierowany jest do profesjonalistów – na przykład pracowników sklepów zoologicznych, behawiorystów czy osób planujących zostać dietetykiem zwierzęcym. Kurs ten rozpoczyna mój nowy projekt, czyli cykl profesjonalnych kursów, które mogą zakończyć się egzaminem. Dzięki temu otrzymasz certyfikat potwierdzający zdobytą wiedzę (jeśli wybierzesz taką opcję).

W Kursie PRO “Podstawy żywienia psów” o BIAŁKU dowiesz się dodatkowo:

  • jak diagnozować niedobór lub nadmiar białka w diecie psa i kota
  • jakie są objawy niedoboru poszczególnych aminokwasów
  • jak wyliczyć dokładne zapotrzebowanie na białko w diecie zwierzęcia
  • dlaczego nie należy porównywać między sobą produktów bez uprzedniego przeliczenia białka na suchą masę
  • w jaki sposób zrobić kalkulacje, aby porównywać takie produkty między sobą.

TUTAJ możesz sprawdzić pełen program kursu.

Bibliografia

Brown, W. Y. (2009). Nutritional and ethical issues regarding vegetarianism in the domestic dog. Recent Adv. Anim. Nutr. Aust17, 137–143.

Rothgerber, H. (2014). Carnivorous cats, vegetarian dogs, and the resolution of the vegetarian’s dilemma. Anthrozoös27(4), 485–498.

Humbert, B., Bleis, P., Martin, L., Dumon, H., Darmaun, D., & Nguyen, P. (2001). Effects of dietary protein restriction and amino acids deficiency on protein metabolism in dogs. Journal of animal physiology and animal nutrition85(7‐8), 255–262.

Craig, J. M. (2019). Food intolerance in dogs and cats. Journal of Small Animal Practice60(2), 77–85.

Stockman, J., Villaverde, C., & Corbee, R. J. (2021). Calcium, Phosphorus, and Vitamin D in Dogs and Cats: Beyond the Bones. Veterinary Clinics: Small Animal Practice51(3), 623–634.

Hilborn, R., Banobi, J., Hall, S. J., Pucylowski, T., & Walsworth, T. E. (2018). The environmental cost of animal source foods. Frontiers in Ecology and the Environment16(6), 329–335.

Alexander, P., Berri, A., Moran, D., Reay, D., & Rounsevell, M. D. (2020). The global environmental paw print of pet food. Global Environmental Change65, 102153.

Acuff, H. L., Dainton, A. N., Dhakal, J., Kiprotich, S., & Aldrich, G. (2021). Sustainability and Pet Food: Is There a Role for Veterinarians?. Veterinary Clinics: Small Animal Practice51(3), 563–581.

Conway, D. M., & Saker, K. E. (2018). Consumer attitude toward the environmental sustainability of grain–free pet foods. Frontiers in veterinary science5, 170.

Leenstra, F. R., Vellinga, T. V., & Bessei, W. (2018). Environmental footprint of meat consumption of cats and dogs. Lohmann Information52(1), 32–39.

Czytaj więcej:

Przewiń do góry